Autokar wiozący...
Autokar wiozący grupę parlamentarzystów wypadł z jezdni i rozbił się na
drzewie. Miejscowy rolnik, na którego polu doszło do tragedii, pogrzebał
ofiary wypadku, a potem zadzwonił po policję. Policjanci po przyjeździe
na miejsce zdarzenia zaczęli przesłuchiwać rolnika:
- Czy na pewno wszyscy już byli martwi?
- Niektórzy twierdzili, że nie, ale wie pan jak politycy kłamią...
rodzaj: dowcipy - O Polakach
głosowanie:
Polecieli Amerykanie
Polecieli Amerykanie na Marsa. Leca 3 dni i w koncu dolatuja. Po wyladowaniu zobaczyli Marsjan biegnacych w ich kierunku. Wyjeli flagi i machaja do Marsjan, a ci podbiegli i w rakiecie drzwi zaspawali. Marsjanie sie rozeszli a Amerykanie próbuja otworzyc drzwi. Po 3 godzinach podchodzi jeden Marsjanin do rakiety i pyta;
-jeszcze nie otworzyliscie?
-jak to jeszcze? To byl tu ktos przed nami kto otworzyl drzwi szybciej ?
-pewnie, POLACY
-niemozliwe; taki biedny naród a na loty kosmicze mieli
-Malo tego, oni te drzwi w 15 min otworzyli.
-nie moze byc a moze cos jezscze zrobili
-Pewnie, prezenty nam przywiezli.
- A jakie
-Nie wiem co to bylo. Nazywalo sie to WPIERDOL, I WSZYSCY DOSTALI
rodzaj: dowcipy - O Polakach
głosowanie:
jest sobie polak niemiec i chinczyk .
przed nimi stoi diabel i mowi do nich:
kazdy z was ma przyniesc ze swojego kraju po jednym rodzaju rosliny1
wiec poszli
przychodzi polak przyniusl trawe wiec diabel do niego teraz wetknij sobie ja w tylek no dobra wtyka i nic
przuchodzi chinczyk z roza i diabel do niego wetkaj sobie to teraz w tylek
wpycha palacze i sie smieje
a diabel do niego dlaczego placzesz bo mnie kolce kuja w tylek a dlaczego sie smiejesz bo niemiec niesie kaktusa
rodzaj: dowcipy - O Polakach
głosowanie:
nóżki
Do autobusu pelego ludz wsiada staruszka.
Zwraca sie do mlodego chlopaka:ustapil bys mi miejsca,mlody czlowieku.
Juz stara jestem i nogi mnie strasznie bola.
Na to on: a pani,jak byla mloda,to ustepowala miejsca starszym?
No oczywiscie ze tak!
No widzi pani... a teraz nozki bola.
rodzaj: dowcipy - O Polakach
głosowanie:
Bójka
Na komisariacie zeznaja trzej swiadkowie bojki.
Pierwszy zeznaje murzyn :
- Ja nic nie wiedziec. Ja jechac sobie spokojnie autobusem, az tu nagle dostac najpierw w twarz od jednego, a potem od drugiego.
Zeznaje student :
- No jade sobie autobusem i jade. Nagle patrze, a murzyn staje mi na noge. Mysle sobie : to murzyn, pewnie zaraz zejdzie, dam mu minute. Odczekalem minute z zegarkiem w reku, ale murzyn nie zszedl. Dalem mu jeszcze jedna minute, potem kolejna i w ten sposob kilka minut minelo. W koncu nie wytrzymalem i walnalem murzyna w ryj.
Zeznaje trzeci swiadek :
- Jade sobie autobusem i widze murzyna oraz studenta. Patrze, a student co chwile patrzy sie to na zegarek to na murzyna i w pewnym momencie jak mu nie przypierdoli. Myslalem ze sie w calej Polsce zaczelo
rodzaj: dowcipy - O Polakach
głosowanie:
znaleziono 5 dowcipów w tej kategorii !